Warning: Attempt to read property "post_name" on null in /home/platne/serwer35552/public_html/wp-content/plugins/royal-elementor-addons/classes/utilities.php on line 316

Warning: Attempt to read property "post_name" on null in /home/platne/serwer35552/public_html/wp-content/plugins/royal-elementor-addons/classes/utilities.php on line 316
Przycinanie traw ozdobnych - kiedy co i jak? - ogrodovo

ogrodovo

Zdjęcie przedstawia rabatę ze śmiałkiem darniowym.
Byliny,  Poradnik ogrodnika,  Rośliny w ogrodzie

Przycinanie traw ozdobnych – kiedy co i jak?

Przycinanie traw ozdobnych to dla mnie super frajda! Czuję się wtedy trochę jak artysta, który nadaje kształt swojemu dziełu. Trawy ozdobne to moja miłość! Są piękne o każdej porze roku – nawet po przycięciu, kiedy na rabacie zamiast burzy liści i kwiatostanów zostają małe urocze “jeże”. Przycinanie traw ozdobnych to tak naprawdę jedyny zabieg pielęgnacyjny jaki musimy wykonać w ciągu całego roku – oprócz podlewania i nawożenia oczywiście. Jest to bardzo prosta sprawa, ale z resztą po przeczytaniu tego wpisu sami się o tym przekonacie! 🙂

Kiedy wykonujemy przycinanie traw ozdobnych?

Przycinanie traw ozdobnych można wykonać w dwóch terminach: jesienią lub wiosną. Dla mnie jednak jedyny słuszny czas na cięcie traw to wiosna. Dlaczego? Zima w ogrodzie jest generalnie raczej smutnym okresem. Rośliny tracą liście, nic nie kwitnie i ogród wydaje się być jakby ogołocony ze swojej świetności. I w tym momencie sytuację ratują zaschnięte trawy!

Trawy zimą według mnie są największą ozdobą ogrodu (no może na równi z zaschniętymi kwiatostanami hortensji bukietowej :)). Są po prostu przepiękne! Ich zaschnięte liście i kwiatostany tworzą kępy delikatnie poruszające się na wietrze. Przycinanie traw ozdobnych wiosną gwarantuje nam również większą pewność ich przezimowania – kępa zaschniętych liści pomaga gatunkom mniej mrozoodpornym przetrwać ten ciężki czas.

Można się doszukiwać również minusów takich jak połamane przez wiatr źdźbła traw rozwiane po połowie ogrodu.. ale nie ma na świecie przecież rozwiązań idealnych :)! Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych osób ta sytuacja chaosu i nieporządku w ogrodzie jest nie do zniesienia i dlatego ścinają trawy jesienią ;).

Jest też taki półśrodek – można zawsze związać kępy traw w snopki – wtedy mamy mniejsza prawdopodobieństwo nastania chaosu. Takie rozwiązanie również zmniejsza ilość wilgoci, która może dostać się zimą do środka kępy. Wiązanie traw to na prawdę super zabawa. Można pleść z nich warkocze (klasyczne lub dobierane), ale także przyozdabiać np. kokardami. Pomysłów jest dużo, a realizacji w internecie jeszcze więcej, szczególnie w grupach miłośników ogrodów na Facebooku. Ja osobiście nie jestem fanką takich plecionek i urozmaiceń w ogrodzie.. wolę naturalne formy, które nawet jeżeli trochę narozrabiają na trawniku to przez to wyglądają bardziej prawdziwie. Ale to już jest indywidualna sprawa każdego co sobie wybierze :).

Wyjątek od reguły – Miscanthus giganteus

Od zasady zostawiania traw nietkniętych ręką ludzką na zimę mam jednak swój osobisty wyjątek. Jest to miskanq olbrzymi – Miscanthus giganteus. Źdźbła miskanta olbrzymiego są wyjątkowo mało elastyczne – nawet bardziej w kierunku mocno sztywnych. Kiedy zaschną na zimę są bardzo łatwo wyłamywane przez wiatr i śmiecą na potęgę (reszta traw ozdobnych to przy tym nic!). Także akurat ten gatunek warto ściąć jesienią :).

Konkretny termin cięcia – wczesna wiosna czy późna wiosna?

Generalnie nie ma jednego terminu cięcia, ważne żeby zrobić to po ustaniu większych mrozów a przed wypuszczeniem nowych liści. Ja w zeszłym roku trochę przeciągnęłam termin przycinania traw i wzięłam się za to trochę za późno (w kępie już było widać nowe przyrosty). Mimo to pięknie odrosły na wiosnę i nie było widać żadnych uszczerbków na zdrowiu :).

Trawy zimozielone i niezimozielone – jaka jest różnica w przycinaniu?

Trawy możemy podzielić na zimozielone i niezimozielone. Różnica jak z nazwy wynika polega na tym, że jedne zasychają na zimę a inne nie.

Trawy niezimozielone przycinamy do 10 cm nad ziemią. Ja podczas przycinania traw ozdobnych mam dużą frajdę. Zamiast ciąć je na prosto formuję z nich takie małe jeżyki. Tak przycięte kępy wyglądają na rabacie naprawdę bardzo estetycznie – polecam wszystkim!

W przypadku traw zimozielonych mamy trochę inną sytuację. Raczej unikamy ścinania całych kęp liści, a podcinamy tylko tą część, która przemarzła po zimie. Turzyce, czyli rodzaj Carex sp. są właśnie takim gatunkiem. Trzeba jednak obserwować, bo jeżeli turzyca nie wykazuje oznak przemarznięcia liści i nic jej nie jest, to nie powinniśmy jej przycinać w ogóle.

Innym przypadkiem są zimozielone kostrzewy, które po zimie można po prostu oczyścić z zaschniętych liści poprzez ich wyskubanie. Czasami jednak taki zabieg nie pomaga i raz na jakiś czas Kostrzewą potrzebuje przycięcia (takiego jak reszta traw). Dzięki temu pobudzamy ją do wytworzenia nowych pięknych źdźbeł i możemy cieszyć się jej pięknym wyglądem.

Bardzo dobrym przykładem dla wyskubywania suchych i podgniłych liści jest owies wiecznie zielony – Heloctotrichon sempervirens.

Czym wykonujemy przycinanie traw ozdobnych?

Do przycinania traw ozdobnych możemy wykorzystać takie przyrządy jak:

  • mały sekator – sprawdza się przy mniejszych trawach, przy podcinaniu końcówek liści lub wycinaniu pojedynczych źdźbeł
  • nożyce do żywopłotu – elektryczne, akumulatorowe lub spalinowe – to artyleria, która przyda się przy dużych i mocno rozrośniętych kępach – na prawdę ułatwia życie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.